pączki, pączki, już mi brakuje rączki

2010-02-11 13:00:30

Tłusty czwartek w tym roku przyszedł niespodziewanie,
jadłam sobie , jak zawsze śniadanie,
a tutaj ogłosili, że właśnie jest ten dzień
w dzień dobry tvn

No i tym sposobem, nie miałam wyjścia.
Musiałam:
1. wsiąść w auto (popsute notabene, bo znowu oderwała się pokrywa silnika czy coś, nie wiem ale strasznie brzęczy jak sie dodaje gazu),
2. wyjechać z garażu,
3. podjechać pod sklep (co jest trudne w becnych warunkach atmosferycznych),
4. zakupić 5 pączków + faworki,
5. wrócić do domu,
Następnie robimy kawę z mlekiem, siadamy na kanapie przy kaloryferze bierzemy pączka i jemy
jemy, jemy ,jemy
ale od pierwszego kęsa wiemy, że to nie to, że trzebyło pojechąc do sklepu dalej i kupić pączki od bliklego
taaaaaa
nie ma to jak lenistwo
nawet tłusty czwartek może popsuć.

A poza tym spoko, wszystko nam sie psuje a dzisiaj okazało się jeszcze, że sąsiadów zalaliśmy
ciekawie ciekawie.

skomentuj (0)


Strona główna