w związku, jak to w związku, każdy marzy o byciu singlem 2010-03-17 23:03:41

Żona mówi do męża informatyka:
- nic tylko siedzisz przed tym komputerem, nie zajmujesz się mną, nic razem nie robimy,
  dziecko byś mi chociaż zrobił to bym miała z kim czas spędzać...
- Kładź się! Będziemy instalować.

Taki oto żarcik, a mi jakoś wcale nie jest do śmiechu
moje życie to jedna wielka pomyłka,
nie wiem co dalej

skomentuj (0)

spaćććć 2010-03-17 00:31:30

Troche nie pisałam a stało sie to i owo,
jestem już 3 tydzień na praktyce w banku - jest super 3 tydzien segreguję pocztę zwrotną,
czuję że moja kariera nabiera rozpędu,
ale co tam
w międzyczasie nie przyjął mnie pan Y, co okupiłam weekendem wyjętym z życiorysa i jednym winem greckim,
mianowicie, jak pan zadzwonił w piątek to zaczęłam ryczeć i tak do niedzieli w międzyczasie kupiłam w piątek wino
i wypiłam je w wannie
nic potem nie pamiętam ale raczej nie było to miłe.

Dzień za dniem jestem w coraz gorszej formie,
zwrotki mnie wykończą

A dzisiaj był koncert KNŻ
i to zdecydowanie nie moja bajka
oj nie a teraz zamiast spać to nadrabiam zaległości ja nie wiem, jak ja jutro wstanę o 6.05
i jek będę mysleć przez ok 10 h?
nie wiem
bez sensu

skomentuj (0)

to skomplikowane 2010-02-24 17:11:13

Życie jest nie tyle niesprawiedliwe co dziwne,
nawet bardzo dziwne.
Nie jestem wstanie zrozumieć tych wszystkich meandrów rzeki jaką jest ludzki los.
A moja rzeka to już całkiem się pokomplikowała.
Wczoraj zadzwoniła do mnie przemiła PANI X z informacją, że przyjmuje mnie na praktykę absolwencką na 3 miesiące
i mam w poniedziałek przyjść i podpisać umowę, odbyć szkolenie i już zaczynam.
Taaa fajnie, że coś się ruszyło
cieszę się naprawdę.
Szkoda, że nie jest to umowa o pracę ale od czegoś trzeba zacząć.

Dzisiaj zadzwonił przemiły PAN Y i pogratulował mi bo jako 1 z 4 osób przeszłam pierwszą rozmowę i mam przyjść na kolejną,
super
dzisaj miał ogłosić wyniki, co by mi szczerze pasowało bo wiedziałabym co zrobić z tą praktyką
ale nie oni musieli sobie wymyślić jeszcze 1 etap rekrutacji,
nie muszę chyba wspominać, że ta druga rozmowa ma się odbyć w przyszłym tygodniu, jakoś we wtorek lub środę?
KURDE

wściekam się, kiedy nie wiem co zrobić
teraz naprawdę nie wiem

skomentuj (1)

kolejna rozmowa 2010-02-19 17:51:26

Nie wiem, która to już była rozmowa kwalifikacyjna w ciągu ostatnich 5 miesięcy,
ale mogę ją uznać za jedną z milszych.
Nieważne, jaki będzie wynik ale nie wyszłam z poczuciem, że jestem baznadziejna i się do niczego nie nadaję.
Była seria pytań jak z automatu,
uwaga o moim wieku i stanie matrymonialnym,
i  pytanie co by pani zrobiła gdyby była prezesem.
Ale było ok...
A to już postęp

skomentuj (0)

karmel 2010-02-12 15:31:53

Druga plyta Poluzjantów -  hmmmmmm poezja...
cudowne brzmienie, teksty
no cudo

plumka mi w tle, a to co napisali we wstępie
oj polecam, nawet ja nie jest tak kreatywna aby wymyślić stworzony przez nich zbitek słów,

aha i byliśmy na Avatarze
hmmm, i tutuaj już się niestety nie mogę rozpływać w pochwałach , jak to robiłam powyżej.
Film ciekawy, godny zobaczenia gdyż niewąpliwie jest kolejnym krokiem naprzód w historii kina,
efekty specjalne na miarę oskara
ale no właśnie mam ale, a nawet parę.
- wytrzymanie ok. 3 godzin w tych cholernych okularach 3D graniczny z cudem
- strasznie brutalne,
- fabuła jakoś mało porywająca,

No niestety nie jestem w stanie zrozumieć Amerykanów, którzy chcą po tym filmie popełniać samobójstwo,
i taka jestem chyba ograniczona, bo mnie to nie porwało

skomentuj (0)

pączki, pączki, już mi brakuje rączki 2010-02-11 13:00:30

Tłusty czwartek w tym roku przyszedł niespodziewanie,
jadłam sobie , jak zawsze śniadanie,
a tutaj ogłosili, że właśnie jest ten dzień
w dzień dobry tvn

No i tym sposobem, nie miałam wyjścia.
Musiałam:
1. wsiąść w auto (popsute notabene, bo znowu oderwała się pokrywa silnika czy coś, nie wiem ale strasznie brzęczy jak sie dodaje gazu),
2. wyjechać z garażu,
3. podjechać pod sklep (co jest trudne w becnych warunkach atmosferycznych),
4. zakupić 5 pączków + faworki,
5. wrócić do domu,
Następnie robimy kawę z mlekiem, siadamy na kanapie przy kaloryferze bierzemy pączka i jemy
jemy, jemy ,jemy
ale od pierwszego kęsa wiemy, że to nie to, że trzebyło pojechąc do sklepu dalej i kupić pączki od bliklego
taaaaaa
nie ma to jak lenistwo
nawet tłusty czwartek może popsuć.

A poza tym spoko, wszystko nam sie psuje a dzisiaj okazało się jeszcze, że sąsiadów zalaliśmy
ciekawie ciekawie.

skomentuj (0)

zabawne 2010-02-10 00:58:58

Dzisiaj koleżanka zwierzyła się, że tak sobie wspominała zeszły rok i przypomniała sobie, jak o tej porze wybierała suknię ślubną
i że tak fajnie było,
na co ja, że i owszem fajnie
ja na przykład jeszcze nie wiedziałam nic o ślubie, zaręczynach, małżeństwie.
Nawet była ich wielką przeciwniczką.
Zabawne
zaprawdę....

skomentuj (0)

Księga Gości
częściej
This picture
Crazy
Pierwsza
Hanka
Soso
Zebra
barbarella
sistermoon

często
Chuda
Anulina rozmownie
MGiH
Migranci ich 3 ona 1
zwierzaki zabawnie
Weronika rodzinnie